Czy my w Polsce nie możemy uczyć się na cudzych błędach, tylko zawsze na swoich? Zawsze musimy być w tyle. To już staje się mocno irytujące. Kto ma łeb na karku jest o krok do przodu przed konkurencją. My jesteśmy o krok do tyłu. W Izraelu (tak w tym Izraelu, z którego wywodzi się więcej Noblistów niż jakiegokolwiek innego kraju) rozwijają sieć stacji wymiany baterii samochodowych. Uniezależniają się od ropy na drogach. Alternatywne źródła energii stają się dla nich standardem. My Polacy natomiast kilkaset kilometrów od nich bijemy się o ropę dla Amerykanów. Paranoja.
Leave a Reply